Szkolenia 7freuds. – misja i wizja

7freuds
21 grudnia 2011
Miniaturka folderu szkoleń z emisji głosu i zaburzeń mowy

Fol­der z zapo­wie­dzią szko­leń (PDF)

Z począt­kiem roku 2012 grupa 7freuds. uru­cha­mia pro­jekty szko­le­niowe zwią­zane z psy­cho­lo­gią i psy­cho­te­ra­pią. Część z nich prze­zna­czona będzie dla spe­cja­li­stów, a część dla ludzi pra­gną­cych dosko­na­lić wybrane kom­pe­ten­cje zawo­dowe czy prze­zwy­cię­żać okre­ślone pro­blemy. Przed­sta­wiamy naszą wizję i motywy – dokąd zmie­rzamy i jak chcemy to osiągnąć.

W zamiesz­czo­nych poni­żej punk­tach prze­czy­tasz o ide­ach, które przy­świe­cają nowej prze­strzeni naszych działań.

Cele

Szko­le­nia i warsz­taty, to dla nas frajda, bo można połą­czyć cie­ka­wych ludzi, któ­rzy mają innym coś do prze­ka­za­nia, z oso­bami potrze­bu­ją­cymi narzę­dzi oraz wska­zó­wek poma­ga­ją­cych w roz­woju czy w eli­mi­no­wa­niu problemów.

Gro­ma­dze­nie kapi­tału w jed­nym miej­scu nie jest dla nas prio­ry­te­tem, cho­ciaż pie­nią­dze nie są nam obo­jętne, bo odzwier­cie­dlają czy­jąś pracę. Cenimy pra­co­wi­tych ludzi i sami sta­ramy się być pra­co­wici. Samo przy­go­to­wy­wa­nie dobrego tre­ningu czy kursu, to cie­kawa sprawa i wzbo­ga­ca­jące doświad­cze­nie, a poza tym możemy popra­wiać pro­gram, spraw­dzać komu się przyda i pró­bo­wać, pró­bo­wać, pró­bo­wać. Dzięki temu jakość i inno­wa­cja mogą być u nas zawsze na pierw­szym miejscu.

Part­ner­stwo

Nie zatrud­niamy pra­cow­ni­ków, nie zle­camy wyko­na­nia jakiejś pracy, lecz współ­pra­cu­jemy z part­ne­rami. To róż­nica nie tylko w sło­wach, ale przede wszyst­kim w podej­ściu do kogoś, kto zamie­rza poświę­cić swój cenny czas.

W prak­tyce dla pro­wa­dzą­cych ozna­cza to, że poza stan­dar­do­wym mode­lem wyna­gra­dza­nia, można też współ­pra­co­wać z nami na zasa­dzie udziału w zysku lub obro­cie. W ten spo­sób możemy wspól­nie spraw­dzać, czy warto anga­żo­wać się w tematy, które z finan­so­wego punktu widze­nia są ryzykowne.

Ktoś, kto anga­żuje się w dane przed­się­wzię­cie – na przy­kład pro­wa­dząc szko­le­nie czy warsz­taty – powi­nien być jego głów­nym, finan­so­wym beneficjentem.

Naszym zda­niem czło­wiek zasłu­guje na znacz­nie wię­cej niż bycie wynaj­mo­wa­nym. Jeśli pomaga w budo­wa­niu jakie­goś kapi­tału, to powi­nien po czę­ści go posia­dać i móc o nim decy­do­wać w zakre­sie uzgod­nio­nej funk­cji i kom­pe­ten­cji. Dla­tego mówimy o partnerach, nie o pra­cow­ni­kach. Pro­po­nu­jemy jasne i przej­rzy­ste warunki współ­pracy, w któ­rych kom­fort jest pochodną pracy, a nie czymś co ma spra­wić, że ktoś zapo­mni o wyzysku.

Spo­łecz­nie przy­ja­zne projekty

Na rynku szko­leń bar­dzo czę­sto można spo­tkać się z pro­jek­tami współ­fi­nan­so­wa­nymi z fun­du­szy, które bazują na kra­jo­wych lub unij­nych środ­kach. Dla kogoś kto chce się roz­wi­jać jest to oka­zja, bo zamiast na przy­kład 2000 zło­tych musi zapła­cić tylko 500, a resztę dopłaci fun­dusz. Wyda­wać by się mogło, że to wspa­niała spo­sob­ność i że każdy na tym zyskuje. Sami pro­wa­dzi­li­śmy w róż­nych fir­mach pro­jekty finan­so­wane w ten spo­sób i rze­czy­wi­ście opłaca się to orga­ni­za­to­rowi oraz uczest­ni­kom. Gdzie więc haczyk?

Po pierw­sze – jakość. Gdy znika realna kon­ku­ren­cja – a sub­wen­cjo­no­wa­nie jest zabu­rza­niem natu­ral­nej kon­ku­ren­cji – to docho­dzi do spadku jako­ści. Po co się wysi­lać, skoro i tak o napły­wie klien­tów decy­dują umie­jęt­no­ści wypeł­nia­nia wnio­sków, a nie umie­jęt­no­ści wykła­dowcy? Nie­wielu udaje się unik­nąć pokusy i trzy­mać wysoki poziom; zda­rza się to w orga­ni­za­cjach, w któ­rych rów­no­le­gle pro­wa­dzone są też odpłatne szko­le­nia i ludzie gło­sują portfelami.

Po dru­gie – przy­mus. Czy naprawdę stać nas jako spo­łe­czeń­stwo na to, żeby wspo­ma­gać gałąź biz­nesu, która i tak ma się dobrze? Trudno to wyli­czyć, bo trzeba by spraw­dzić, jak rze­czy­wi­ście wyda­wane są pie­nią­dze z dota­cji zaro­bione przez orga­ni­za­tora czy pro­wa­dzą­cego. Nie trzeba jed­nak wyli­czać tego, że osoby opła­ca­jące takie pro­jekty (podat­nicy) nie mogą wybrać, czy chcą za nie płacić.

Jeśli podzie­lasz naszą obser­wa­cję, to zauwa­żysz, że w tym kon­tek­ście, dofi­nan­so­wy­wa­nie nie­któ­rych pro­jek­tów z pie­nię­dzy odbie­ra­nych przy­mu­sowo, jest dzia­ła­niem etycz­nie wąt­pli­wym. Owszem, nie­które dzie­dziny nauki, pozo­sta­jąc nie­do­ce­nia­nymi przez ogół spo­łe­czeń­stwa, wyma­gają wspar­cia, dopóki edu­ka­cja się unie­za­leżni. Jed­nak czy aby na pewno szko­le­nie, z któ­rego sko­rzy­sta kil­ku­na­stu spe­cja­li­stów, a na któ­rym zarobi orga­ni­za­tor, jest tak ważne, że trzeba przy­mu­szać ludzi do jego finansowania?

Prze­ciw­sta­wia­nie się takiemu sta­nowi rze­czy może być trudne, bo prze­cież, „jeśli ja nie wezmę, to zrobi to ktoś inny”, jed­nak z tego rodzaju moty­wa­cją nawet nie warto dyskutować.

Z dru­giej strony wol­ność jest ważna, więc to odbiorca powi­nien decy­do­wać, czy popiera zastany model finan­so­wa­nia danego pro­jektu czy też nie. To co możemy zro­bić, to po pro­stu uczci­wie infor­mo­wać, które z przed­się­wzięć są doto­wane, a które nie. Te ostat­nie nazy­wamy pro­jek­tami przy­ja­znymi spo­łecz­nie. W opi­su­ją­cych je fol­de­rach i komu­ni­ka­tach będziemy zawsze zazna­czali, że nie są subwencjonowane.

Akcja Przy­ja­zny Pro­jekt (w nie­dłu­gim cza­sie powsta­nie poświę­cony jej ser­wis inter­ne­towy), to nieco zmięk­czony wariant ini­cja­tywy „Jestem OK, nie biorę”, zapo­cząt­ko­wa­nej przez Kamila CebulskiegoASBIRO. Zain­spi­ro­wani jego pomy­słem zauwa­ży­li­śmy, że warto popu­la­ry­zo­wać spo­łecz­nie przy­ja­zną postawę, bo to od nas, kon­su­men­tów i orga­ni­za­to­rów zależy, czy regu­lu­jące nasze rela­cje zasady nie będą krzyw­dzące, lecz przy­służą się każdemu.

Komu­ni­ka­cja

Komu­ni­ka­cja to nie tylko wymiana infor­ma­cji, ale też podej­mo­wa­nie dzia­łań, które są odpo­wie­dziami na czy­jeś potrzeby i uwagi.

Jeśli marzy Ci się zor­ga­ni­zo­wa­nie szko­le­nia, któ­rego jesz­cze nie było, albo wzię­cie w takim kur­sie udziału, daj nam znać, a może razem zro­bimy coś naprawdę cie­ka­wego. Nasza wizja to sieć sko­mu­ni­ko­wa­nych osób i pod­mio­tów, które wspie­ra­jąc się i wymie­nia­jąc doświad­cze­nia, są w sta­nie odpo­wie­dzieć na naj­bar­dziej wymyślne potrzeby rynku.

Zobacz także

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowych komunikatach, artykułach i wydarzeniach ze świata psychologii i psychoterapii, zaprenumeruj nasz newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz

Możesz użyć następujących znaczników HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
 
Aby dodać komentarz, użyj poniższego formularza i przepisz wyrazy z obrazka:

 
profile