Kto rządzi? Ty czy twój mózg?

Joanna Falkowska
6 maja 2012, kategoria: Ogólne

Kolorowy skan termograficzny mózgu

Czy nasze zacho­wa­nia są regu­lo­wane wyłącz­nie przez pro­cesy nie­świa­dome zacho­dzące w naszym mózgu? Neu­ro­nauka twier­dzi, że tak, ale czy psy­chika ludzka i jej kon­dy­cja nie są bar­dziej skom­pli­ko­wane? Poni­żej przed­sta­wiamy dwa różne sta­no­wi­ska eks­per­tów ten temat.

David Eagle­man – neu­ro­log z Bay­lor Col­lege of Medi­cine w Tek­sa­sie i autor best­sel­le­ro­wej książki „Inco­gnito. The secret lives of the brain”, zakłada w niej, że to, co myślimy i jak dzia­łamy, jest ste­ro­wane przez pro­cesy nie­świa­dome. Z kolei Ray­mond Tal­lis, pro­fe­sor geria­trii z Man­che­ster Uni­ver­sity ma odmienne zda­nie. Uważa, że nasze zacho­wa­nia i motywy pod­le­gają przede wszyst­kim wpły­wom zewnętrz­nym, a zależą od naszych świa­do­mych reak­cji na te wpływy. Tal­lis nie wyklu­cza auto­ma­ty­zmów, lecz według niego ich funk­cja jest ogra­ni­czona i nie decy­dują one o losie człowieka.

David Eagle­man: Mózg wciąż jest dla nas czymś obcym, a prze­cież to kim jeste­śmy, nasze nadzieje i nie­po­koje, dąże­nia zależą od inte­gral­no­ści tej tkanki bio­lo­gicz­nej. Skąd to wiemy? Ponie­waż kiedy zmie­nia się nasz mózg, my się zmie­niamy. Nasza oso­bo­wość, zdol­ność do podej­mo­wa­nia decy­zji, nie­chęć do ryzyka, umie­jęt­ność odróż­nia­nia kolo­rów czy nazy­wa­nie zwie­rząt – wszystko to może ulec zmia­nie w wyniku dozna­nego urazu, nowo­tworu, guza, udaru czy przyj­mo­wa­nia leków, które wpły­wają na funk­cje naszego mózgu. Lubimy myśleć o ciele i umy­śle jak o osob­nych bytach, nasza psy­chika nie jest jed­nak oddzie­lona od cielesności.

Na przy­kład nie­świa­dome, auto­ma­tyczne pro­cesy, które dzia­łają pod maską świa­do­mo­ści. Odkry­li­śmy, że więk­szość aktyw­no­ści mózgu ma miej­sce na tym niskim pozio­mie: część świa­doma („ja”) – która uru­cha­mia się, gdy budzimy się codzien­nie o poranku – to zale­d­wie wyci­nek wszyst­kich pro­ce­sów. Zro­zu­mie­nie tego dało nam lep­sze poję­cie na temat róż­no­rod­no­ści tego, co czyni nas osobą. Osoba nie jest poje­dyn­czym bytem przy­na­leż­nym do jed­nego umy­słu; czło­wiek zbu­do­wany jest z kilku czę­ści, a każda z nich wal­czy o pozy­cję w ste­ro­wa­niu sta­nem naszego umy­słu. W rezul­ta­cie jeste­śmy dość skom­pli­ko­wani, w naszych zacho­wa­niach jest sporo niu­an­sów i sprzecz­no­ści. Dzia­łamy w spo­sób, który jest trudny do wykry­cia przez zwy­kłą intro­jek­cję. Aby wie­dzieć o sobie coraz wię­cej, ważne jest pozna­nie neu­ro­nal­nego pod­łoża, z któ­rego się składamy.

Ray­mond Tal­lis: Tak, oczy­wi­ście wszystko w nas, od naj­prost­szego wra­że­nia do skom­pli­ko­wa­nego poczu­cia wła­snego ja, wymaga tego, aby mózg spraw­nie funk­cjo­no­wał. Usuń swój mózg i boom! – znika inte­li­gen­cja. Nie wynika z tego jed­nak, że nasz mózg zawiera w sobie całą histo­rię o nas, ani też, że naj­lep­szym spo­so­bem na zro­zu­mie­nie sie­bie jest wej­rze­nie w „neu­ro­nalne pod­łoże, z któ­rego się składamy”.

To dla­tego, że nie jeste­śmy auto­no­micz­nymi mózgami. Jeste­śmy czę­ścią spo­łecz­no­ści, świa­tem ludz­kim, który jest odle­gły pod wie­loma wzglę­dami od tego, co można zaob­ser­wo­wać w mózgu. Nawet jeśliby przy­jąć, że spo­łecz­ność jest pochodną pro­ce­sów zacho­dzą­cych w mózgu, to mamy do czy­nie­nia z dzie­łem bilio­nów mózgów powsta­ją­cym przez setki tysięcy lat: indy­wi­du­alne, współ­cze­sne mózgi są tylko bile­tem wstępu do dra­matu współ­cze­snego życia, a nie do dra­matu samego w sobie. Pró­bu­jąc zro­zu­mieć tą wspól­notę umy­słów, w któ­rej uczest­ni­czymy przez obra­zo­wa­nie tkanki neu­ro­nal­nej, jest jak próba usły­sze­nia szep­tów lasu przy bada­niu żołę­dzia stetoskopem.

Oczy­wi­ście aktyw­ność mózgu jest zauto­ma­ty­zo­wana i jak mówisz, prze­biega „pod maską świa­do­mo­ści”, ale to nie ozna­cza, że jeste­śmy auto­ma­tami albo, że w dużej mie­rze jeste­śmy nie­świa­domi moty­wów naszych dzia­łań. Jeśli, jak to ują­łeś, „część świa­doma „ja” sta­nowi zale­d­wie malutki kawa­łek wszyst­kich pro­ce­sów” do tego stop­nia, że nawet nasze naj­waż­niej­sze i oso­bi­ste decy­zje (takie jak wybór mał­żonka, miej­sca zamiesz­ka­nia, zawodu) są kie­ro­wa­nie przez mecha­ni­zmy, któ­rych nie jeste­śmy świa­domi, to jak możesz być wystar­cza­jąco świa­domy tej nie­wie­dzy, by napi­sać o tym w książce „Inco­gnito” (nota­bene zawie­ra­jącą mało dowodów)?

DE: Zasto­so­wa­nie neu­ro­nauki zależy od pyta­nia, jakie sobie posta­wimy. Pyta­nia doty­czące gospo­darki, eko­no­mii, oby­cza­jów czy wojen reli­gij­nych wyma­gają badań tego, co dzieje się mię­dzy umy­słami, a nie tylko w nich. W rze­czy­wi­sto­ści mózgi i kul­tury dzia­łają w pętli sprzę­że­nia zwrot­nego, wpły­wa­jąc na sie­bie nawza­jem. Nie­mniej kul­tura pozo­sta­wia ślad w każ­dym mózgu. Gdy­byś zba­dał żołę­dzia samego w sobie, dowie­dział­byś się wiele o oto­cze­niu, w któ­rym prze­by­wał – od wil­got­no­ści po mikroby i warunki nasło­necz­nie­nia całego lasu. Ana­lo­gicz­nie, indy­wi­du­alny mózg odzwier­cie­dla kul­turę. Nasze prze­ko­na­nia na temat normy spo­łecz­nej, zwy­cza­jów, ubioru czy nasze prze­sądy są pochła­nia­nie przez nasze neu­rony z tego „spo­łecz­nego lasu” wokół nas. To zaska­ku­jące w jakim stop­niu można spoj­rzeć na kul­turę przez bada­nie mózgu. Moralne postawy wobec krów, świń, krzyża i burki można odczy­tać z mózgo­wych reak­cji fizjo­lo­gicz­nych w róż­nych kulturach (…).

Kiedy sta­łem się wystar­cza­jąco świa­domy stop­nia naszej nie­świa­do­mo­ści, aby napi­sać o tym w „Inco­gnito”? To był nie­praw­do­po­dobny wyczyn, który wyma­gał tysiąc­let­nich badań i obser­wa­cji nauko­wych ze strony moich poprzed­ni­ków. Zro­zu­mie­nie ogra­ni­czeń świa­do­mo­ści jest trudne do osią­gnię­cia jedy­nie drogą intu­icyj­nego pozna­nia. Obja­wia się jedy­nie w bada­niach (…). Cza­sami te „wewnętrzne dyski” są gene­tycz­nie wbu­do­wane, innym razem są kodami kul­tu­ro­wymi. Jed­nak w każ­dym przy­padku ich ślad zosta­nie odbity w tkance naszego mózgu.

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowych komunikatach, artykułach i wydarzeniach ze świata psychologii i psychoterapii, zaprenumeruj nasz newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz

Możesz użyć następujących znaczników HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
 
Aby dodać komentarz, użyj poniższego formularza i przepisz wyrazy z obrazka: